Rodzina

Kiedy w rodzinie pojawia się wcześniak jest to bardzo trudna sytuacja dla rodziców ale też całej rodziny. Zmienia się wszystko i ciężko się w tym odnaleźć zarówno rodzicom, rodzeństwu, dziadkom ale też dalszej rodzinie. I właśnie głównie nad tymi aspektami narodzin wcześniaka dziś się pochylę.

W związku z tym, że wiedzą na temat dzieci przedwcześnie urodzonych nadal w społeczeństwie jest bardzo mała i często błędna rodzina i znajomi, którzy chcą wesprzeć rodziców dodają im bólu i frustracji zamiast ciepła i otuchy. Znane jest przez wierzenie, że nie zrozumiesz mnie póki nie wejdziesz w moje buty ale w przypadku wcześniaków jest to często niemożliwe. Rodzice Wojowników czują się nie zrozumienia i często z góry zakładają, że ktoś kto tego nie przeżył nie może ich zrozumieć. Często czuję to samo choć moja córka (25tc) ma już 4 lata. Jednak dziś, z perspektywy czasu i doświadczenia wiem, że wiele osób chce nas zrozumieć ale brak im wiedzy jak to zrobić.

Rodzice są poruszeni, zrozpaczeni, zagubieni… masa emocji i każdy radzi sobie stosując inna strategię (będzie o tym w jednym z kolejnych wpisów). Często nie potrafią nawet powiedzieć rodzinie i znajomym, że mają już dziecko… bo przecież to miało być dopiero za miesiąc, dwa lub trzy. Nikt raczej nie wysyła masowo SMS-ów ze zdjęciem malucha walczącego o życie z informacją, że jest już na świecie. Nie wiedzą jak i komu powiedzieć…

Z drugiej strony, jeśli komuś że znajomych czy rodziny urodzi się wcześniak nikt nie dzwoni z gratulacjami, nie wysyła kwiatów czy balonów. Nie wiadomo jak się zachować więc wygłasza się pocieszenia typu „poleży w inkubatorze i zabierzecie Go do domu”, „to tylko takie mniejsze dziecko” i milion innych głupot, które ślina na język przyniesie. Nie chcę tu przytaczać ich wszystkich bo pewnie każdy z rodziców wcześniaków słyszał je nie raz i nie raz go zraniły.

Jak sobie z tym poradzić? Dla rodziców mam proste rady – jeśli ktoś mówi, rzeczy które sprawiają Ci ból to z pewnością o tym nie wie. Możesz albo wyjaśnić jaki jest stan Twojego dziecka albo po prostu nie słuchać głupot. I to niezależnie od tego czy dziecko ma 2 dni i leży pod respiratorem, 3 miesiące i właśnie wyszło do domu czy 10 miesięcy i zmaga się z grudkami w jedzeniu. Czasami po prostu trzeba powiedzieć, że Ty wiesz lepiej i czujesz inaczej… nawet jeśli masz to powiedzieć mamie, cioci czy teściowi. Ja tak kiedyś zrobiłam i w tej chwili moja rodzina już nie komentuje moich metod opieki nad córką.

Jakie rady mam dla rodziny i przyjaciół? Przed wszystkim pamiętaj, że wcześniak to nie jest mniejsze dziecko, które poleży w inkubatorze jak w brzuchu mamy i dojrzeje. Jego życie jest zagrożone i może zdarzyć się wszystko, zarówno tuż po urodzeniu jak i podczas Jego dalszego rozwoju. To, że komuś urodził się wcześniak to nie znaczy, że jest gorszym rodzicem. Przede wszystkim jest RODZICEM i to takim, który nie może zająć się swoim dzieckiem. Dzieckiem, które często walczy o życie. Pocieszenia typu „mojej kuzynce urodził się wcześniak, a teraz chłopak jak dąb” nic nie dadzą. Bo wcześniak wcześniaków nie równy, a powikłania to swoista rosyjska ruletka.

Jeśli chcesz wesprzeć osoby, które zostały rodzicami wcześniaka to po prostu bądź blisko i zapytaj jak możesz pomóc. Czasami wyręczanie w kwestiach organizacyjnych, pomoc w znalezieniu lokum blisko szpitala, zaopiekowanie się czasami starszym dzieckiem czy ugotowanie obiadu na kilka dni jest ogromnym wsparciem. Pamiętam jak przez pierwsze dni po moim wyjściu ze szpitala byłam tak roztrzęsiona a jednocześnie zafiksowana na ściąganiu mleka i jeżdżeniem dwa razy dziennie do szpitala, że nie w głowie mi było gotowanie. Przez ten pierwszy okres ratowały nas obiady, które mama gotowała nam na kilka dni.

Często bycie po prostu na wyciągnięcie ręki jest tym czego potrzebują rodzice. Czasem potrzebują popłakać, innym razem pomilczeć a kiedy indziej obejrzeć głupia komedię. Jeśli chcesz pomóc nie oceniają, nie udzielają instrukcji – chyba, że właśnie o to poproszą. Niech to Oni nadają ton temu okresowi.

Wiem, że to trudna sytuacja również dla dziadków wcześniaka. Często to wyczekiwany wnuczek czy wnuczka, którego nie mogą zobaczyć miesiącami choć jest w tym samym mieście. Ich też należy wspierać w tych trudnych chwilach ale… dziadkowie nie powinni oczekiwać, że rodzice wcześniaka będą wspierającymi. Pamiętam, jak moja mama często mówiła, że bardzo chciałaby już zobaczyć moją córeczkę ale ja nie miałam siły ani chcecie Ją w tym pocieszać. Jest moją mamą i to ja oczekiwałam od niej siły i wsparcia. W tych trudnych chwilach rodzice wcześniaka naprawdę mogą tę sytuację przeżywać różnie ale nie można od Nich oczekiwać żeby dawali jeszcze siłę i wsparcie innym. Choć są od tego wyjątki…

Takim wyjątkiem jest rodzeństwo wcześniaka, o którym przeczytacie poniżej.

Narodziny wcześniaka to trudny moment dla całej rodziny. W specyficznej sytuacji zostaje postawione starsze rodzeństwo. Wiele zależy od wielu, dojrzałości dziecka i sytuacji rodzinnej ale możemy wskazać kilka kluczowych problemów, które najczęściej się powtarzają.

1️⃣ Małe dziecko
Kiedy starsze rodzeństwo jest jeszcze małe, ma rok czy dwa tak naprawdę mało rozumie z całej sytuacji. Może nawet wiedziało, że dzidziuś był w brzuchu ale powiedzenie, że już jest na świecie w jakimś szpitalu jest surrealistyczne i ciężkie do ogarnięcia. Pokazanie zdjęć czy filmików może niby pomoc ale dopóki nie „dotknie” malucha to tak naprawdę ciężko mu będzie pojąć co i jak.

Martwienie się stanem zdrowia malucha raczej nie wchodzi tu w grę, ale z pewnością odczują nastrój rodziny i mogą się mu poddać. Tak naprawdę w tym wieku inne problemy wysunął się z pewnością na pierwszy plan. Dla dziecka trudno może być zrozumieć dlaczego jedno z rodziców lub oboje dużo czasu spędzają poza domem i są smutni. Czasami może pojawić się też złość na siostrę lub brata, który jest jakaś abstrakcja, że zabiera rodziców.

Niektórym rodzicom udaje się zamiana w opiece nad dziećmi, ale kiedy maluch jest w oddalonym szpitalu to zaczyna być trudne. Dobrze jest móc liczyć na wsparcie rodziny lub przyjaciół w opiece nad starszym dzieckiem. Jednak zawsze trzeba wygospodarować dla Niego czas w ciągu dnia. Wtedy warto odłożyć troski na bok i starać się cieszyć z bycia razem. Starsze dziecko nie jest niczemu winne i powinno móc się śmiać i cieszyć życiem.

2️⃣ Przedszkolak
Dziecko w tym wieku oprócz wspomnianych wcześniej problemów może też być już bardziej świadome i np. zadawać trudne pytania. O co może pytać? Różnie np. kiedy maluch będzie w domu, dlaczego jest w szpitalu, dlaczego urodził się za wcześnie lub czy będzie zdrowy.

To trudne pytania zwłaszcza, że często nie znamy na nie odpowiedzi ani my ani lekarze. Warto być szczerym z dzieckiem… czasami powiedzieć, że się nie wie. Jeśli się czasami zakręci się łza to też powiedzieć dlaczego. Nie straszyć ale w prostych słowach wyjaśnić co się dzieje. Jeśli są dobre wieści to też mówić. Trzeba jednak obserwować dziecko czy chce o tym słuchać, a czasami po prostu zapytać.

Kiedy moja bliźniacza ciąża była zagrożona, powiedzieliśmy naszej wówczas 3 – letniej córce, że maluszki są chore i mama musiała kilka dni spędzić w szpitalu, a potem że nie mogłam w domu się z Nią bawić tylko leżeć. Kiedy dziewczynki niestety urodziły się w 19tc też tłumaczyliśmy co się wydarzyło. Na tyle ile była gotowa słuchać i pytała. Po roku pyta częściej i o więcej i zawsze odpowiedzi dostosowujemy do Jej gotowości.

W niektórych rodzinach dzieciom pomaga modlenie się o zdrowie wcześniaka i Jego szybki powrót do domu.

3️⃣ Uczniowie i starsze dzieci
Im dziecko starsze tym samo lepiej będzie komunikowało swoje potrzeby, zmartwienia i trudności. Warto na bieżąco z Nim o tym rozmawiać i często upewniać się jak dużo chce wiedzieć. Część dzieci będzie przejawiało trudności jak młodsze, inne mogą to przeżywać na swój sposób. Jednak zawsze kluczem do zniwelowania problemów będzie rozmowa.

Wiem, że wielu rodziców zataja przed rodzeństwem zarówno stan dziecka jak i inne i formacje. Według mnie nie jest to dobra droga bo są częścią rodziny a wykluczenie zawsze ma swoje negatywne konsekwencje. Oczywiście wszystko trzeba robić w zgodzie z sobą i dostosowane do dziecka. Bycie razem w zarówno w dobrych jak i w trudnych sytuacjach tworzy więź i spaja rodzinę.

4️⃣ Kiedy starsze rodzeństwo to też wcześniak lub dziecko z trudnościami.
Są i takie sytuacje. Wtedy bywa jeszcze trudniej bo rodzice muszą łączyć opiekę nad starszym dzieckiem (rehabilitację, terapię i zajęcia) z wizytami w szpitalu u malucha. Nie jest to łatwe ale dzięki wsparciu bliskich jest możliwe do organizacji. Ważne jest aby wyznaczyć sobie zadania i przede wszystkim nie winić się za to, że nie może być się z każdym dzieckiem na 100%. A to już bardzo trudne. Zresztą o poczuciu winy będzie jeden z kolejnych wpisów.

Nie ważne w jakim wieku starsze jest rodzeństwo ważne aby o nim nie zapomnieć ale też z drugiej strony nie można winić się za to, że czasami musi się nim zająć ktoś inny. Jeszcze będzie czas kiedy wspólnie będziecie bawić się i leniuchować. Trzeba tylko sobie dać trochę czasu.